reklama

Ruszył proces w sprawie zabójstwa w Ciechankach. Oskarżona: Stresuję się strasznie (ZDJĘCIA, WIDEO)

Małgorzata SzlachetkaZaktualizowano 
Na ławie oskarżonych zasiedli Marta K. i jej partner Dariusz M. Już na pierwszej rozprawie K. powiedziała, że w tym dniu nie jest w stanie zeznawać, ze względu na leki, które od 10 miesięcy bierze. Teraz biegły oceni, czy w tej sytuacji oskarżona może brać udział w rozprawach.

Ofiarą zabójstwa jest Mariusz Ś., który był w związku z Martą K. Śledczy tak przedstawili przebieg wydarzeń z 12 na 13 kwietnia 2017 roku.

Ś. został zwabiony przez oskarżoną na spotkanie w lesie. Tam już na niego czekał jej partner, Dariusz M. Idąc w ich kierunku udawał pijanego. Uderzenie pięścią w twarz to był dopiero początek.

Prokurator ustalił, że kobieta przytrzymywała głowę chłopaka w czasie, gdy jej kochanek uderzał ofiarę pałką. Mariusz Ś. próbował uciec napastnikom, ale to mu się nie udało.

To Marta K. miała podać kompanowi pistolet pneumatyczny, a ten co najmniej czterokrotnie strzelić w głowę pokrzywdzonego. Potem mężczyzna miał użyć też noża.

W czasie wizji lokalnej podejrzani wskazali miejsce wrzucenia ciała do Wieprza. Mimo szeroko zakrojonej akcji poszukiwawczej, zwłoki nie zostały odnalezione do tej pory.

Mimo braku ciała, sprawa trafiła na wokandę - śledczy uznali, że zebrane dowody w sprawie są na tyle obciążające, że można postawić zarzuty i skierować do sądu akt oskarżenia. Oboje oskarżeni zostali w czwartek doprowadzeni do Sądu Okręgowego z aresztu.

- Na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie zeznawać. Brałam silne proszki. Stresuję się strasznie - powiedziała w czwartek przed sądem Marta K. Stwierdziła, że są to leki, które dostaje w areszcie od 10 miesięcy, ale obecnie w większych dawkach niż na początku.

- Leki pani przyjmuje od dłuższego czasu. Zdenerwowanie jest zrozumiałe w tej sytuacji - odpowiedziała na to prokurator Dagmara Leńczuk-Rak.

Sąd zarządził przerwę, po której zdecydował o odroczeniu do dnia 19 marca. Oskarżona została odwieziona karetką na badania toksykologiczne do szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie. W tej sytuacji prokurator wystąpił, aby biegły ocenił, czy oskarżona może uczestniczyć w rozprawie.

- Chodzi o wpływ leku o charakterze psychotropowym na oskarżoną - zaznaczyła prokurator.

"To miała być ta miłość"

Do sądu przyszli w czwartek również bliscy ofiary zabójstwa. - Jak się zdobyło na taki czyn, to trzeba stawić temu czoło - mówiła przed salą siostra Mariusza Ś. Powiedziała, że do tragedii doszło, gdy jej brat wrócił do domu z pracy w Belgii. Nawet nie zdążyła się z nim wtedy zobaczyć.

- Syn bardzo się cieszył, jak do niej jechał. Spytałam, kiedy wróci, bo święta się zbliżają. Powiedział: "może dzisiaj, może jutro", bo ona fochy ma. I tyle go widziałam - tak o ostatniej rozmowie z synem mówiła pani Zofia. Obie przyznały, że Mariusz był zakochany w Marcie. - To miała być ta miłość - powiedziała matka pokrzywdzonego.

To Marta K. zadzwoniła do matki ofiary, żeby powiedzieć, że jej syn został porwany. Taką wersję przedstawiła też na początku na policji.

- Mówiła przez telefon, że Mariusz został porwany przez długi. Od razu powiedziałam, że on długów nie miał. Pieniądze z Belgii przywoził i mnie oddawał. Tylko się zapytałam, co ty zrobiłaś z moim dzieckiem? To był ostatnie słowa do niej. Ona wtedy przestała płakać i się rozłączyła - relacjonuje matka pokrzywdzonego.

Matka: - Cierpię podwójnie, bo nie ma jego ciała.

Siostra: - Tylko telefon udało nam się wyłączyć, ale w urzędach wszystko jest zapisane tak, jakby wciąż żył.

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3